Autor: /Sany (Nie kopiować!!)
"<Kocham cię> załatwi wszystkie cierpienia"
Był ciepły, wiosenny poranek.Tomek jak co dzień poszedł do szkoły, gdzie spotkał swojego kolegę Michała.
-Siema-powiedział Michał.
-Cześć-odpowiedział Tomek.
-Widziałeś tą nową dziewczynę?
-Nie, jaką?
-No tą Karolinę.
-Ładna?
-Pss, znowu jakaś kujonka.
-Extra!
-Extra?! Co ty lecisz na kujonki?!
-Nie!
-To po co ci ona?
-Nie pamiętasz!? Z każdej nowej kujonki robimy sobie żarty!
-Aaa, no tak, zapomniałem.Już dawno nie doszedł tu nikt nowy.
-No to teraz mamy okazję!A teraz chodźmy, bo spóźnimy się na lekcję.
Na lekcji biologii Michał spostrzegł Karolinę.
-A więc chodzi z nami do klasy...-Pomyślał i wychylił się do przodu, gdyż przed nim siedział Tomek.
-Ej Tomek!-szepnął-To właśnie jest Karolina.
-Ta co siedzi z Agatą?
-Taa, to ona.
Tomek chciał coś powiedzieć ale przerwał im pan od biologii:
-Co to za szepty?!Proszę o ciszę!-powiedział pan Sokolski i zaczął dalej prowadzić lekcję.
Gdy zadzwonił dzwonek na przerwę, wszyscy hukiem wybiegli na boisko.Tomek i Michał poszli w miejsce, w którym zawsze spędzają przerwę i obmyślają swoje niecne plany.Był to magazyn woźnego.
-Trzeba obmyślić jakiś plan-powiedział do kolegi Tomek.
-Na co?-Zapytał ze zdziwieniem Michał.
-No jak to na co!? Na Karolinę!
-Ahaa.No to nie musimy dużo myśleć.
-Jak to?
-No tak to.Mam już niezły plan.-Powiedział chłopiec z nieco szatańskim uśmiechem.
Po szkole chłopcy postanowili, że zrealizują swój plan.Ich planem było to, że Tomek zaprzyjaźni się z Karoliną, a potem ją upokorzy.Zaczęli działać.Tomek nie musiał długo czekać na zbliżenie się do Karoliny, ponieważ przed wyjściem ze szkoły Karolinę ktoś popchnął i upadły jej wszystkie książki.Tomek podszedł do niej.
-Pomogę ci.-Powiedział Tomek zbierając książki z ziemi.
-Dziękuję.-Odpowiedziała nieśmiało Karolina.
Gdy Tomek pozbierał wszystkie książki podniósł się i stanął jak zamurowany, patrząc dziewczynie w oczy.Była to błękitnooka dziewczyna, która nosiła okulary i aparat na zęby.Z wierzchu była zwykłą, brzydką kujonką ale gdyby jej się przypatrzeć była tak piękną dziewczyną, jakby była to dziewczyna z obrazka.Tomek zauważył to i był tak oszołomiony jej urodą, że zaniemówił i nie wiedział co się dzieje.Jakby był w innym świecie, gdzie nikogo nie ma, tylko ona i on.
-Yyy...Oddasz mi moje książki?-Spytała dziewczyna, ponieważ Tomek, był tak oszołomiony, że zapomniał dać Karolinie jej książki.
Nastąpiła chwila milczenia.Tomek niby słyszał, co mówi dziewczyna ale dopiero po kilkudziestu sekundach zrozumiał, że Karolina domaga się swoich książek.
-Y..Tak, jasne.-Powiedział chłopiec, oddając jej książki.Był nadal w małym szoku.
Przez chwilę było bardzo niezręcznie, ponieważ była cisza i nie wiedzieli o czym rozmawiać.
-Muszę już iść do domu.-Powiedział Karolina, przerywając niezręczną ciszę.I poszła.
Tomek nic nie odpowiedział.Michał, który przyglądał się temu spotkaniu bardzo uważnie, podbiegł do kolegi.
-Co jest?!Miałeś iść z nią!-Powiedział oburzony chłopiec.
-Yyy..No..Boo..yy..No bo ja sobie pomyślałem, że nie ma co jej wkręcać.-Odpowiedział Tomek jąkając się.
-Co!?Przecież to był twój pomysł!
-No tak, no ale od myśliłem się.
-Ahaa...A może ty się w niej zakochałeś?
-Coo?Nie.Po prostu...-Zaczął mówić Tomek, który po chwili zrozumiał, że jeżeli powie Michałowi, że zakochał się w kujonce, straci przez to reputacje.Po chwili namysłu powiedział-Dobra.Zrobię to.
-No, a więc teraz musisz się z nią zaprzyjaźnić.Tylko tym razem tego nie zepsuj!-Powiedział Michał, który bardzo chciał upokorzyć Karolinę.
Gdy Tomek wracał do domu cały czas rozmyślał o Karolinie.Myślał właściwie o wszystkim: o Karolinie, o szkole, o Michale i ich niecnym planie.Tak długo myślał, i coś mu nie dawało spokoju.Albowiem było to, to, że Michał naprawdę chciał upokorzyć Karolinę.No tak, zawsze upokarzają wszystkie nowe kujonki ale tym razem naprawdę się w to wdał.Nawet plan wymyślił sam, a przecież zawsze wymyślają go razem.Tomkowi coś tu nie pasowało ale nie miał czasu już o tym myśleć, ponieważ usłyszał głos klaksonu samochodowego.Nagle zauważył, że na drodze stała dziewczyna, a za nią jechał samochód, który pędził jak szalony.Tomek spostrzegł, że tą dziewczyną była Karolina.Od razu bez wahania rzucił plecak i ruszył w stronę koleżanki.Biegł tak szybko, jakby gonił go jakiś głodny wilk!Gdy samochód był tuż przed dziewczyną, Tomek rzucił się na nią i uratował ją od tragedii.Tomek i Karolina leżeli na trawniku, z szybko bijącymi sercami.
-Nic ci nie jest?-Spytał dziewczynę, pomagając jej wstać.
-Nie.Dziękuję ci.Gdyby nie ty nie wiem co by się stało...-Powiedziała dziewczyna, która chciała coś dodać ale Tomek położył jej palec na ustach i powiedział:
-Cii...Nic już nie mów i nie myśl o tym co by się stało gdybym cię nie uratował.Zresztą nawet nie wiem czy to można nazwać ratunkiem.Po prostu ci pomogłem.
Karolina nic nie mówiąc przytuliła mocno Tomka.
-Karolina!!Karolina!!Dziecko, drogie!!-Krzyczy przerażona mama dziewczyny, przytulając ją do siebie.-Nic ci nie jest kochanie? Jeju, co to mogło się stać!
-Mamo, proszę cię uspokój się.Nic mi nie jest.-Odrzekła Karolina, trochę zawstydzona przez zachowanie mamy.-Tomek mnie uratował.
-Tomek? A któż to taki?
-To mój kolega z klasy.To właśnie on.-Powiedziała Karolina wskazując palcem na Tomka.
-Bardzo ci dziękuję chłopcze.Chodź do nas do domu, bo przecież muszę ci się jakoś odwdzięczyć.-Rzekła do chłopca.
-Nie dziękuję.Nie musi mi się pani w żaden sposób odwdzięczać.To była po prostu mała przysługa.
-Mała przysługa? Przecież uratowałeś życie mojej córce!
-Przepraszam ale muszę już iść do domu.Rodzice pewnie się martwią.
-Masz rację, idź!Ale następnym razem się nie wykręcisz.
-Dobrze.-Powiedział Tomek, lekko się przy tym uśmiechając.-Do widzenia.
-Cześć.-Pożegnała Tomka, Karolina i pocałowała go w policzek.
Tomek nic nie mówiąc odszedł.W drodze do domu myślał o tym zajściu.Martwił się, bo mama Karoliny bardzo go polubiła, zresztą Karolina też.
-Myślą o mnie jak o bohaterze.Myślą, że jestem odważny, a tak naprawdę jestem zwykłym tchórzem!Okłamuje cały czas Karolinę.Nawet nie mam odwagi się jej do tego przyznać!-Zadręczał się myślami Tomek.
Przez następne kilka miesięcy Tomek coraz bardziej zaprzyjaźniał sie z Karoliną, a przy tym coraz bardziej się w niej zakochiwał.Jednak w końcu miał przyjść ten dzień, w którym Tomek upokorzy Karolinę.Michał zdecydował, że ten dzień będzie właśnie dzisiaj.Gdy zobaczył, że Tomek jest już w szkole, nie czekając ani chwili dłużej podbiegł do niego i zapytał:
-Dobra, no a więc jaki masz plan?
-Plan?Jaki znowu plan?-Powiedział Tomek, który udawał, że o niczym nie wie, sam nie wiedząc dlaczego.
-No jak to jaki?Plan, jak upokorzyć Karolinę.Hallo, tu Ziemia!
-A nie możemy obejść się bez tego planu?
-Jakiego planu?-Zapytała ze zdziwieniem Karolina, która przez przypadek usłyszała fragment rozmowy chłopców.-Powiecie mi?
Chłopcy stali nie ruchomi.Nie wiedzieli co powiedzieć Karolinie, tak żeby nie domyśliła się o co chodzi.
-Żadnego planu nie będzie.-Odpowiedział nagle Tomek.
-Jak to nie będzie?!-Zapytał z wielkim rozczarowaniem Michał.
-A tak to, jednak się od myśliłem.
-Chłopacy, o czym wy mówicie?
-Nie ważne.-Odpowiedział Tomek.
-A właśnie, że ważne!.-Powiedział Michał.
-Co ty robisz?!-Zapytał oburzony Tomek, szepcząc.
-Powiem Karolinie całą prawdę.-Stwierdził Michał.
-Jaką prawdę?O co wam chodzi?Tomek!-Zaniepokoiła się dziewczyna.
-Bo to całe zaprzyjaźnianie się Tomka z tobą było tylko po to, aby potem cię upokorzyć!-Wykrzykną nagle Michał.
-Co?!Tomek!!Czy to prawda?!-Zapytała Karolina,ze łzami w oczach.
Tomek nic nie odpowiedział.Stał jak przybity do muru i nie wiedział ci się dzieje.
-A więc to prawda!!Nie na widzę cię!!-Wykrzyknęła Karolina i spoliczkowała Tomka, a potem odbiegła.
-Karolina!-Krzyknął Tomek, który był już bardziej świadomy tego co się stało.-Co ty narobiłeś?!-Spytał Michała, odwracając się do niego.
-A właśnie to.Nie chciałeś zemścić się na Karolinie, to ja zemściłem się na tobie!-Odpowiedział Michał.
-Nie rozumiem cię.Dlaczego aż tak zależało ci na tym, żeby się na niej zemścić?
-Nadal nie rozumiesz! Karolina to moja była dziewczyna!! Zerwała ze mną, bo raz ją uderzyłem.
-Uderzyłeś ją?!
-No i? Wielkie mi halo.Przecież to nic takiego.
-Nic takiego?!Nie wiem jak mogłem nie zauważyć jaki ty jesteś naprawdę.-Powiedział Tomek i poszedł szukać Karoliny.
Po długich poszukiwaniach Tomek znalazł Karolinę w łazience.Była cała zalana łzami.
-Karolina!-Wołał Tomek.
-Wyjdź stąd!Nie chcę cię znać!-Odpowiedziała Karolina.
-Przepraszam.
-Myślisz, że jedno przepraszam wystarczy za te kłamstwa?!Wyjdź!-Mówiła z płaczem dziewczyna.
Tomek wiedział, że nic nie zdziała i wyszedł.Wiedział on również, że popełnił straszny błąd okłamując Karolinę.Postanowił, że ją odzyska.Przez kolejne tygodnie przepraszał dziewczynę, dając jej kwiaty, śpiewając dla niej piosenki, już prawie miała mu wybaczyć, jednak tego nie zrobiła.
W pewny chłodny wieczór Tomek wyszedł na spacer.Na tle zachodzącego Słońca zauważył siedzącą na ławce Karolinę.Postanowił, że dosiądzie się do niej.Gdy Karolina zauważyła, że Tomek usiadł koło niej, chciała pójść jak najdalej stąd, jednak Tomek ją zatrzymał.
-Przepraszam cię.-Rzekł chłopiec.-Wiem, że źle zrobiłem.
-Tak, a jak chcesz mi to niby udowodnić?-Spytała dziewczyna.
-Właśnie tak.-Odpowiedział Tomek i dokładnie w tym momencie pocałował dziewczynę.Był to piękny pocałunek na tle zachodzącego Słońca.-Kocham cię.-Dodał, ściągając swoją bluzę i zakładając ją dziewczynie, ponieważ zauważył, że jest jej zimno, po czym przytulił ją do siebie.
-Ja ciebie też.-Odpowiedziała dziewczyna, która najwyraźniej wybaczyła wszystko Tomkowi.-A co z Michałem?
-Przejrzałem na oczy, jaki jest na prawdę i już nie mam z nim żadnego kontaktu.
Karolina i Tomek zamilkli i mocno się do siebie przytulili.Wygląda na to, że jedno "Kocham cię" załatwi wszystkie cierpienia.
wzruszylam sie na koncu ;) urocze ;)
OdpowiedzUsuńhttp://witnessofmadness.blogspot.com/
Rozkręcasz się:)
OdpowiedzUsuńOby tak dalej ^^
Dziękuję wam! ;* /Sany
OdpowiedzUsuń