Heej :3
Wpadłam na mały pomysł.
Może napiszecie w komentarzach swoje krótkie opowiadanie ?
Pewnie będą śliczne ;*
I oczywiście będą drobne nagrody :)
Powodzenia w pisaniu!
/Sany
Wyłączył telewizor, zauważył że w Jego spodniach jest rozdarcie, poszedł do kuchni i tam zaczął szukać apteczki, ponieważ spod spodni przesiąkała mała rana. Gdy dokańczał już opatrunek w drzwiach stanęła Gosia, nie mogła znaleźć dresiku, więc ubrała koszulkę, taką słodką długaśną, aż do kolan. Uwierzycie że zapomniał że go boli noga? Hihi, no tak ślicznie wyglądała… Łazienka wolna, a tam na wieszaku zostawiłam Ci jakiś T-Shirt do spania jakbyś potrzebował, w tym momencie sie tak dziwnie zaśmiała. :D. Wychodząc z łazienki widziałem jak już przysypiała na łóżku, głowę miała odwróconą w kierunku drzwi do pokoju, jakby czekała na mnie kiedy przez nie przejde. Zatrzymałem się w progu i przyglądałem się jej jak śpi, jak wsadziła pod głowę poduszkę, jak skopała kołdrę tak zasnęła. A ja? Pocichutku wkulnąłem się z drugiej strony, objąłem ją ręką w pasie i przytuliłem mocno do siebie, w tym momencie przez sen odwróciła się do mnie, dostała buziaka w czoło, po czym wpatrywałem się w nią póki nie zasnąłem. Tej nocy w tym pokoju był tylko jeden rytm bicia serc. Nastał poranek, słoneczko oświetlało tylko jedną połowę łóżka, na której spała ona. Heh, te roztargane włosy przezabawne ułożenie rąk pod głową, każdemu życzę takiego widoku obok siebie gdy się obudzi. Jeden z najpiękniejszych jakie można sobie wyobrazić. Wstałem i poszedłem do kuchni zastanawiając się co zrobić na śniadanie, lodówka świeciła pustkami, ale… jedna z tutejszych pizzerii jest czynna 24h na dobe, już po 30 minutach wnosiłem pizzę do pokoju, patrząc jak blisko muszę podejść żeby zapach ją obudził. Wystarczyło przekroczyć próg. Hihi, jak zwykle nie ogarniała z rana co sie dzieje, przytuliłem ją, bo tak zaczęła się przeciągać chaotycznie, a tak przynajmniej była jakaś harmonia zachowana. Cześć Śpiochu, przez sen krzyczałaś że jesteś głodna, więc coś tutaj poradzimy na to. Po pewnym czasie i kilku milych zabawach z rozciągającym się serem, kilku pocałunkach, i kilku napadach śmiechu postanowiliśmy gdzieś wyjść. O godzinie 10:34 zamykaliśmy drzwi na klucz. Gosia? Do kina daleko z buta? Jakieś 20 minut, chce nam sie? Takiemu śpiochowi jak Ty na pewno sie chce, chwyciłem ją za rękę i energicznie ruszyłem do przodu, po paru krokach obudziła się do końca i rozmawialiśmy tak cały czas. Doszliśmy do plakatu z nowościami filmowymi. Avatar 2 ? Spytała się z jednoczesnym uśmiechem. Oboje wiedzieliśmy że tylko ten tytuł był możliwy od oglądania z proponowanych. Po chwili z popkornem, colą i 2 biletami czekaliśmy w kolejce by otrzymać okulary 3D. Gosia odwrotnie załóż! Ale jak odwrotnie? No masz do góry nogami. Tak lepiej? No chyba nie, wtedy było równiej. No Łukasz! Uwielbiałem ją denerwować, miała wtedy taki poważny wyraz twarzy, nie to co na codzień ciągle z uśmiechem. Film był wspaniały, szczególnie 6 minutowa scena w której bohaterowie tańczyli, rozmawiali szeptem i się całowali, z tym ostatnim by wystarczyło, chociaż 6 minut to i tak mało czasu na… no wiecie że tak ciężko usiedzieć bez całowania no ! W takich momentach? Nikt nie narzekał w kinie, a nam sie podobało :P Ostatnia scena była wzruszająca, przytuleni przeczytaliśmy napis THE END. Wychodząc z kina była godzina 14:29. Postanowiliśmy, że zjemy coś na mieście, potem wsiedliśmy w emke, tak że w domu byliśmy tuż przed 18. dom nadal był pusty, jej rodzina miała się zjawić dopiero za 6 dni. ZA 6 DNI!. Szykował się naprawdę przefantastyczny tydzień. Tego wieczoru, graliśmy w karty na wyzwania, nasza słodka tajemnica jakie to były, ale bądźcie spokojni, były całkowicie przyzwoite i moralne, pamiętajcie tylko, że ketchup ciężko się spiera z firan :) Kolejny prysznic jej i mój. Tym razem już w dresikach. Bo tego dnia coś się stało z kaloryferami, ale wystarczyło się tylko mocno przytulić i było wszystko dobrze. Jak 2 serca są w niedużej odległości produkują 30% ciepła więcej, a my doskonale o tym wiedzieliśmy…
Ojej nagrody? :D
OdpowiedzUsuńJakie nagrody? :D
To będą bardzo drobne nagrody np.dedyk,kolaż czy to, że następne opowiadanie będzie z dedykacją dla ... :) /Sany
OdpowiedzUsuńA o co chodzi z kolażem? :)
OdpowiedzUsuńWyłączył telewizor, zauważył że w Jego spodniach jest rozdarcie, poszedł do kuchni i tam zaczął szukać apteczki, ponieważ spod spodni przesiąkała mała rana. Gdy dokańczał już opatrunek w drzwiach stanęła Gosia, nie mogła znaleźć dresiku, więc ubrała koszulkę, taką słodką długaśną, aż do kolan. Uwierzycie że zapomniał że go boli noga? Hihi, no tak ślicznie wyglądała… Łazienka wolna, a tam na wieszaku zostawiłam Ci jakiś T-Shirt do spania jakbyś potrzebował, w tym momencie sie tak dziwnie zaśmiała. :D. Wychodząc z łazienki widziałem jak już przysypiała na łóżku, głowę miała odwróconą w kierunku drzwi do pokoju, jakby czekała na mnie kiedy przez nie przejde. Zatrzymałem się w progu i przyglądałem się jej jak śpi, jak wsadziła pod głowę poduszkę, jak skopała kołdrę tak zasnęła. A ja? Pocichutku wkulnąłem się z drugiej strony, objąłem ją ręką w pasie i przytuliłem mocno do siebie, w tym momencie przez sen odwróciła się do mnie, dostała buziaka w czoło, po czym wpatrywałem się w nią póki nie zasnąłem. Tej nocy w tym pokoju był tylko jeden rytm bicia serc.
OdpowiedzUsuńNastał poranek, słoneczko oświetlało tylko jedną połowę łóżka, na której spała ona. Heh, te roztargane włosy przezabawne ułożenie rąk pod głową, każdemu życzę takiego widoku obok siebie gdy się obudzi. Jeden z najpiękniejszych jakie można sobie wyobrazić. Wstałem i poszedłem do kuchni zastanawiając się co zrobić na śniadanie, lodówka świeciła pustkami, ale… jedna z tutejszych pizzerii jest czynna 24h na dobe, już po 30 minutach wnosiłem pizzę do pokoju, patrząc jak blisko muszę podejść żeby zapach ją obudził. Wystarczyło przekroczyć próg. Hihi, jak zwykle nie ogarniała z rana co sie dzieje, przytuliłem ją, bo tak zaczęła się przeciągać chaotycznie, a tak przynajmniej była jakaś harmonia zachowana. Cześć Śpiochu, przez sen krzyczałaś że jesteś głodna, więc coś tutaj poradzimy na to. Po pewnym czasie i kilku milych zabawach z rozciągającym się serem, kilku pocałunkach, i kilku napadach śmiechu postanowiliśmy gdzieś wyjść. O godzinie 10:34 zamykaliśmy drzwi na klucz.
Gosia? Do kina daleko z buta? Jakieś 20 minut, chce nam sie? Takiemu śpiochowi jak Ty na pewno sie chce, chwyciłem ją za rękę i energicznie ruszyłem do przodu, po paru krokach obudziła się do końca i rozmawialiśmy tak cały czas. Doszliśmy do plakatu z nowościami filmowymi. Avatar 2 ? Spytała się z jednoczesnym uśmiechem. Oboje wiedzieliśmy że tylko ten tytuł był możliwy od oglądania z proponowanych. Po chwili z popkornem, colą i 2 biletami czekaliśmy w kolejce by otrzymać okulary 3D. Gosia odwrotnie załóż! Ale jak odwrotnie? No masz do góry nogami. Tak lepiej? No chyba nie, wtedy było równiej. No Łukasz! Uwielbiałem ją denerwować, miała wtedy taki poważny wyraz twarzy, nie to co na codzień ciągle z uśmiechem. Film był wspaniały, szczególnie 6 minutowa scena w której bohaterowie tańczyli, rozmawiali szeptem i się całowali, z tym ostatnim by wystarczyło, chociaż 6 minut to i tak mało czasu na… no wiecie że tak ciężko usiedzieć bez całowania no ! W takich momentach? Nikt nie narzekał w kinie, a nam sie podobało :P Ostatnia scena była wzruszająca, przytuleni przeczytaliśmy napis THE END.
Wychodząc z kina była godzina 14:29. Postanowiliśmy, że zjemy coś na mieście, potem wsiedliśmy w emke, tak że w domu byliśmy tuż przed 18. dom nadal był pusty, jej rodzina miała się zjawić dopiero za 6 dni. ZA 6 DNI!. Szykował się naprawdę przefantastyczny tydzień. Tego wieczoru, graliśmy w karty na wyzwania, nasza słodka tajemnica jakie to były, ale bądźcie spokojni, były całkowicie przyzwoite i moralne, pamiętajcie tylko, że ketchup ciężko się spiera z firan :) Kolejny prysznic jej i mój. Tym razem już w dresikach. Bo tego dnia coś się stało z kaloryferami, ale wystarczyło się tylko mocno przytulić i było wszystko dobrze. Jak 2 serca są w niedużej odległości produkują 30% ciepła więcej, a my doskonale o tym wiedzieliśmy…
Kolaż to tak jakby kilka zdjęć z jakąś osobą w ramce :) /Sany
OdpowiedzUsuń